P>

Ogolnie mowiac w filogenezie kr? gowcow, az do cztowieka wl^cznie, | zachowala si? wyrazna zaleznosc zachowania seksualnego od hormonow. Zaleznosc g ta ksztaltowala si? jednak inaczej w poszczegolnych stadiach rozwoju filogenetyez – | nego, przy czym u czlowieka okreslenie wplywu hormonow na zachowanie seksualne ; napotyka nieraz duze trudnosci z uwagi na komponent zachowania seksualnego і uksztaltowany na zasadzie procesow uczenia si? і doswiadczeri, ktory nie ulega zmianom pod wpiywem stymulacji lub hamowania hormonami, wskutek czego ; maskuje ten wplyw na organizm czlowieka. Niektorzy psycholodzy behawiorysci, np. Hardy (1964), zaprzeczyli istnieniu bezposredniego wplywu hormonow ml zachowanie seksualne. Jest to jednak niedopuszczalnie skrajna przesadna interpreta – | cja і niedocenianie obiektywnych faktow rzeczywistosci, przemawiaj^cych za tym, ze ‘ | seksualnosc czlowieka, mimo ze w mniejszym stopniu niz seksualnosc zwierzqt, f podlega jednak wplywom hormonalnym. Fakty te przemawiajt* za tym, ze w prze – biegu ewolucji seksualne zachowanie staje si? coraz bardziej niezalezne od hormo – ; now plciowych, przy czym najwi? kszy stopien niezaleznosci istnieje u czlowieka, jednakze nie oznacza to calkowitej niezaleznosci.

Beach (1949) zebral dane dotyczq. ce zwiqzkow mi? dzy m? skim і zenskim zachowaniem seksualnym u zwierzq. t a hormonami plciowymi і doszedl do wniosku, ze nalezy przyj^c rownoczesne istnienie dwoch typow mechanizmow nerwowomi? s – niowych (typowo m? skiego І typowo zenskiego), zarowno u samca, jak і u samicy, jednak jeden z tych mechanizmow przewaza (со jest uwarunkowane chromosomal – . nie). Ten wlasnie przewazaj^cy mechanizm latwo ulega aktywizacji, natomiast drugi mechanizm u tego samego osobnika z trudem poddaje si? stymulacji. Hormony plciowe aktywizuj^ wi? c wprawdzie odpowiadaj^cy im system nerwowomi? sniowy u obu plci, lecz wynik tej aktywizacji jest u obu plci rozny. W tym sepsie rowniez І ludzie pod wzgl? dem hormonalnym nie 5Ц jednobiegunowi, u kazdego czlowieka

wysi? puj3 bowiem hormony spotykane w obu organizmach: m? skim і zenskim, jednakze proporcje ilosciowe mi? dzy nimi rozne u obu plci. Organizm czlowieka jest wi? c hormonalnie dwubiegunowy, z przewagq jednego bieguna plci. Zarowno idealne wyposrodkowanie, jak І skrajna przewaga jednego z biegunow plci, naruszajqca proporcjonalny skfad hormonow, staje si? przyczyna roznorakich zaburzen.

Androgeny S4 hormonami warunkujacymi pop? d seksualny u obu plci. Wyzszy ich poziom w organizmie m? zczyzny, zdaje si?, jest przyczyn^ warunkujgcq jego wi? ksz^ apetencj? seksualny, mimo ze ~ zgodnie z modelem ekologicznym — zalezy ona rowniez od mechanizmow nabytych w procesie uczenia si?. Wiadomo tez, ze zaburzenie rownowagi androgenowo-estrogenowej u m? zczyzny przez podanie mu estrogenow przyczynia si? do obnizenia sily pop? du seksualnego (Money, 1961a). Androgeny wzmagaj^ sil? pop? du seksualnego prawdopodobnie przez uwrazliwienie osrodkow seksualnych w ukladzie limbicznym і podwzgorzu, przez uwrazliwienie zewn? trznych narzqdow plciowych oraz przez podwyzszenie ogolnej aktywnosci і witalnosci organizmu wskutek wplywu androgenow na stymulacj? przemiany materii. Wiadomo tez, ze testosteron powoduje wzrost agresywnosci oraz zwi? ksza wrazliwosc erotycznych stref ciala, со rowniez wywiera pewien wplyw na zachowanie seksualne. Mi? dzy poziomem androgenow w organizmie a silt* pop? du seksualnego nie istnieje jednak zwi^zek linearny, zgodnie z ktorym sila pop? du seksualnego bylaby tym wt? ksza, im wyzszy bylby poziom androgenow. W warun – kach prawidlowych wydzielanie androgenow u m? zczyzny jest kiikakrotnie wyzsze niz optimum potrzebne do sprawnego funkcjonowania seksualnego. Interindywidu – alne odchyienia poziomu androgenow (dopoki lez^ w granicach normy fizjologicznej wyh|czaj$ deficyty patologiczne) lub interindywidualne odmiennosci uwrazliwienia tkanek na androgeny (reaktywnosc tkanek) nie sq odpowiedzialne, lub jedynie w bardzo niewielkim stopniu, za rozne poziomy apetencji selcsualnej spotykane u roznych ludzi (Schmidt, 1974). Oznacza to, ze wprawdzie pewien poziom androgenow potrzebny jest do prawidlowego funkcjonowania seksualnego, lecz po osiqgni? ciu go dalsze podwyzszanie poziomu androgenow nie zwi? ksza juz apetencji seksualnej u czlowieka.