Od pocz^tku istnienia psychoanalizy teoria pop? dow stanowila jej jgdro. Jednakze w ostatnich latach coraz wi? cej psychoanalitykow zaezyna miec w^tpliwos – ci co do centralnej pozycji pop? dow oraz zwi^zanej z nimi infantylnej seksualnosci. Miller (1983) w nast? puj^cy sposob interpretowala „infantylna seksualnosc”:

a. Seksualne l? ki, konfuzje і niepewnosci istotnie istniejs w dziecinstwie kazdego paejenta, chociaz nie wylgeznie one. Trudnosci seksualnych nie mozna jednak traktowac — jak to czynila psychoanaliza — jako obrony dzieci? cych pragnien seksualnych, lecz m. in. jako reakcj? na pragnienia seksualne doroslycb, ktorych obiektem bylo dziecko. Male dziecko, aby przezyc, potrzebuje milosci, troskliwosci, uwagi і pieszczot doroslego. B? dzie ono czynic wszystko, aby to

uzyskac і tego nie stracic. Gdy czuje ono u najwazniejszej osoby z otoczenia, ze jej zainteresowanie nim, swiadomie lub nieswiadomie, ma charakter seksualny, co zdarza si? cz? sto, gdyz rodzice naszych pacjentow cz? sto maj^ niezadowalajace zycie seksualne, to wprawdzie staje si? ono niepewne, czasami wyi? knione, a w niektorych przypadkach calkowicie zdezorientowane, lecz mobilizuje wszystkie swe zdolnosci, aby te pragnienia zaspokoic, a przynajmniej ich zbytnio nie ograniczac, nie rozgniewac doroslego і za zadn$ cen? nie ryzykowac jego utraty.

b. To, czego rodzice wymagajq od dziecka, nalezy do zasad okreslajqcych jego egzystencj?, spod ktorej nie moze si? ono wylamac; seksualnosc nie jest tu zadnym wyj^tkiem. Dziecko b? dzie u siebie produkowac pseudoseksualne odczucia і b? dzie partnerem dla potrzebujqcego rodzica, aby nie utracic jego zainteresowania. Bourdier (1972) przebadal ten problem u dzieci psychotycznych matek.

c. Wlasna spontaniczna dojrzalosc seksualna rozbudza si? wraz z cielesnym dojrzewaniem w okresie dojrzewania. To, co Freud opisai jako „infantylnq seksualnosc” u dziecka w wieku I – 5 r. z., sklada si? z roznych elementow. Sq to: 1) autoerotyka — zainteresowanie wlasnym cialem oraz samym sobjg 2) zdrowa, intensywna ciekawosc malego dziecka, jeszcze nie stiumiona przez falszywe і wymija- jqce informacje; dziecko zainteresowane jest wszystkim, co go otacza, a takze roznicami piciowymi І „prascenami” (spolkowanie rodzicow), na ktore reaguje bardzo zywo; 3) intensywna zazdrosc о wspolnot? obydwojga dorosfych rodzicow, w ktorej nie moze brae udzialu (trojk^t edypalny), 4) radosc z manipulowania swoim czlonkiem і i? k, ze rodzice mogq t? radosc odebrac (I? k kastraeji); 5) zazdrosc malej dziewczynkt, gdy dorosli przy uswiadamianiu jej о cechach plciowych mowitj о tym, ze ,,ma” lub „nie ma”, oraz przeceniaj^ znaezenie m? skosci (zazdrosc о penis); 6) intensywnosc і gwaltownosc przezyc zmysiowych w wieku dzieci? cym w ogole, do ktorych nalezy takze sensaeje w zakresie oralnym і analnym (jednak pol^czenie tych zakresow z sensaejami seksualnymi zostaje przeniesione na dziecko z zewntjitrz); 7) zwyczajna w wychowaniu higienieznym walka (o wladz?) wokol wydalin dziecka, ktora wiedzie do tzw. fiksacji analnych, wi? cej mowi о obezwladnianiu dziecka niz о jego pragnieniach pop? dowo-zmyslowych; 8) stale nastawianie si? na zyezenia doroslych, ktore w negatywnej formie moze si? wyrazac takze w uporze, oraz stala gotowosc do spelniania tych zyezen.

Obnizenie si? zainteresowania seksualnoscitj w okresie latencji Freud vvywodzil z wyparcia kompleksu Edypa. Istniejq jednak takze inne mozliwosci і uzasadnienia tej zmiany. Jesli. rozpatruje si? male dziecko nie jako podmiot, lecz jako obiekt pragnien seksualnych ludzi doroslych, to cisnq si? w slad za tym jeszcze inne przemySlenia: male dziecko о wiele bardziej niz starsze jest wystawione na dotykania doroslego. 2yje ono о wiele scislej z rodzicami, cz? sto dzieli z nimi wspoln^ sypialni?. W pierwszym okresie zycia jest tez ono о wiele bardziej pociQgajzjce niz w okresie zmiany z? bow lub szkolnym. Ponadto bardziej mozna liczyc na dyskrecj? malego niz starszego dziecka, і do niedawna jeszcze, a nawet і obecnie, panowalo przekonanie, ze to, co przydarzylo si? malemu dziecku, nie ma w ogole zadnych nast? pstw і trzecia osoba nie zostanie nigdy przez nie rozpoznana.

d. Jest calkiem naturalne, ze dziecko budzi u osoby doroslej pragnienia seksualne, gdyz jest ono pi? kne, przymilne, delikatne oraz podziwigi ono doroslego tak, jak nikt dotqd tego nie czynil w ca! ym jego otoczeniu. Gdy czlowtek dorosly wiedzie zadowalajace zycie seksualne ze swym rowiesniczym partnerem, moze on zrezygnowac bez waiki z zaspokojenia swych pragnieri wzbudzonych przez dziecko. Jesli jednak czuje si? ponizony przez swego partnera і nie jest traktowany powaznie przez niego, gdy jego wlasne potrzcby nie rozwijaja si?, gdy nigdy nie staja si? one dojrzale lub gdy sam by! kicdys uwiedzionym, zgwalconym dzieckiem, to taki dorosly b? dzie mial siine sklonnosci do przeniesienia swoich potrzeb seksualnych na dziecko, zanim b? dzie ono mialo mozliwosci ustosunkowania si? do nich.

e. Pragnienia cziowieka doroslego przezyte jako seksualne maja cz? sto narcys – tyczny charakter. Narcystyczne pochodzenie perwersji seksualnych autorka omowila blizej w innym dziele (Miller, 1979), przy czym nie zdziwiloby jej, gdyby w naj – jaskrawszych przypadkach kontaktow pedofilnych mozna bylo odkryc zupelnie inne niz seksualne tlo, np. problemy mocy — bezsilnosci.

f. Z doswiadczenia autorki wynikalo, ze terapeutycznie moze ona osiqgnqc о wiele vi? cej, gdy rozpatruje seksualne klopoty pacjenta jako wyraz seksualnego wykorzystania go przez doroslych. Zachowanie uwodzicielskie tzw. pacjentki histerycznej traktuje ona nie jako wyraz jej pragnieri seksualnych, lecz jako podswiadoma informacj? о zdarzeniu, о ktorym brak jest jakiegokolwiek innego wspomnienia і do ktorego mozna doprowadzic tylko poprzez taka inscenizacj?. Autorka s^dzifa, ze pacjentka wyst? puje tu w roli aktywnej і na nowo przedstawia to, со zdarzylo si? jej raz lub wi? cej razy, czego jednak nie moze przypomniec sobie, gdyz przezycie to bylo zbyt traumatyzujace, aby moglo zachowac si? we wspomnie – niach і zostac odtworzone bez wczuwajacej si? osoby towarzyszacej. Inscenizuje ona wi? c podswiadomy uraz swego dziecinstwa, z ktorego powodu stala si? chora.

Wczesne traumatyzujace przezycie nie musi si? wyrazic w histerycznej, uwodzi – cielskiej formie. Przemiana doznania pasywnego w aktywne zachowanie jest cz? sto zdarzajacym si?, lecz nie jedynym mechanizmem obronnym. Ozi? blosc, bezsennosc, niepokoj, nalog moga miec to samo pochodzenie, bez typowych dla histern cech teatralnych.

Wielu psychoanalitykow stawialo pytanie, dlaczego Miller (1983) tak radykal – nie przedstawila wlasny punkt widzenia na „infantylnq seksualnosc" і nie chciala jej rozpatrywac zgodnie ze stanowiskiem Freuda, tj. ani jako seksualnej traumatyzacji, ani jako dzieci? cych pragnieri seksualnych. Wedlug autorki jej tezy nie opieraja si? na abstrakcyjnych rozwazaniach — gdyby tak bylo, to zapewne daloby si? je pogodzic z koncepcja Freuda — lecz wywodza si? z konkretnego doswiadczenia dotyczacego wladzy cziowieka doroslego nad dzieckiem. Poj? cie „infantylna sek – sualnosc” ujmuje autorka w kategoriach mysli pedagogicznej І uwaza, ze sluzy ono ukryciu realnych stosunkow opartych na wladzy. Nie pr&buje wi? c budowac mostow mi? dzy klamiacym і oklamywanym, lecz chce uwidocznic і wyjasnic fenomen zbiorowego zaklamania.

Wedlug Miller (1983) poglqd Freuda, ze teoria pop? dow nie jest sprzeczna z faktami seksualnego wykorzystywania dziecka і ze mozna oba te elementy powiqzac, mozna obalic na podstawie obserwacji praktycznych і rozwazari teorety – cznych. Jesli bowiem dziecko istotnie w tzw. fazie fallicznej, uwarunkowanej biologicznie, mialoby naturalne potrzeby seksualne skierowane na rodzica plci odmiennej, to jego reakcja na te pragnienia nie musialaby miec cbarakteru traumatyzujqcego; przezycie nie musialoby zostac tak gl? boko wyparte, aby wyma – gaio pozniej dlugiej psychoanalizy, zeby je odkryc. О winie kazirodztwa dziecko przeciez w ogole jeszcze nie wie; zaczyna to przeczuwac dopiero wskutek zmowy і tajemniczosci doroslych. Im tylko bowiem jest znany zakaz kazirodztwa, a poprzez ich zachowanie dziecko zaczyna odczuwac, ze dzieje si? z nim cos niedozwolonego. Jego wlasne zachowanie jest w gruncie rzeczy wolne od winy. Dlaczego wi? c mi a! by powstac u mego „konfiikt pop? dow”? Dziecko szuka milosci doroslych, gdyz bez nich nie moze zyc; spelnia wszelkie ich wymagania w ramach swych mozliwosci, aby moc utrzymac si? przy zyciu. Kocha swych rodzicow, potrzebuje ich bliskosci, milosci і pieszczot; swoje starania о tc niezb? dne dobra rozwija tylko w takich ramach, jakie narzucali mu dorosli od poczqtku jego zycia. Dziecko, ktore od poczqtku bylo pobudzane seksualnie (np, poprzez masaze, stymulowanie lub ssanie genitalii niemowl? cia, dotykanie jego otworow, jak usta lub odbyt, podobne do spolkowania) moze ten rodzaj przychylnosci uznac za milosc, gdyz nie ma zadnego jej odpowiednika dla porownania. Jednak traktowanie tych reaktywnych pragnieri jako zawinionych, jak implikuje to teoria pop? dow, moze wynikac tylko z ideologii „czarnej” pedagogiki. Mozna w niej latwo zauwazyc. jak dorosli wlasne poczucie winy przenosz££ na dziecko і jak probujq to usprawiedliwic za pomocjj roznych teorii,

Mozna to zilustrowac na przykladzie teorii Melanii Klein (cyt. za Miller, 1983). Opisala ona zycie uczuciowe niemowl? cia jako obce і odpychajqce wobec zycia uczuciowego cziowieka doroslego. „Okrutne niemowl?” Melanii Klein, podobnie jak dziecko z rzekomym „wrodzonym patologicznym narcyzmem” Kernberga, to istoty, u ktorych przeoczono bardzo wczesny, reaktywny rozwoj emocjonalny і nie wzi? to pod uwag? faktu, ze potrzeby rodzicow і ich nastawienie do dziecka tworzi* formy jego agresji, seksualnosci і tzw. narcyzm. Istniejq formy seksualnego wykorzystywania dzieci, ktore wi^ si? u nich z l? kiem, upokorzeniem, wstydem, bezsilnosciq, a nierzadko і z bolem fizycznym.

Miller (1983) podwazala wi? c zasadnosc teorii pop? dow Freuda oraz traktowa­nie jej jako j^dra psychoanalizy. Podala wlasng interpretacj? „infantylnej seksualno­sciw fctorej glown^ roi? odgrywa sprawowanie przez rodzicow wladzy nad dzieckiem, a w szerszym kontekscie — „swiat mysli pedagogicznej oparty na czwartym przykazaniu, ktore przeslania rzeczywiste stosunki wladzy”. Male dziecko jest bowiem niemym odbiorcq („ofiarq”) projekcji ludzi doroslych. Wymagane zas w naszym spoleczehstwie przez czwarte przykazanie wyparcie wczesnodzieci? cej reakcji na urazy wiedzie do kolektywnej postawy wypancia, ujawniajqcej si? m. in. w gabinetach psychoanalitykow, Autorka stwierdzila tez, ze choroby psychiczne nast? pstwem wyparcia wczesnodzieci? cych urazow, nie zas pragnieri і konfiiktow pop? dowych. W tym uj? ciu profilaktyka chorob psychicznych nie ma posmaku fatalistycznego, lecz staje si? mozliwa poprzez modyfikacj? wychowania; skuteczne ich leczenie wymaga takze modyfikacji technik psychoanalitycznych.