Ponizej przedstawiam szesc istotnych wyznacznifcow, ktore mog3 pomoc klinicyscie w odroznieniu погшу od patologii seksualnej w konkretnym ukladzie partnerskim. Wyznaczniki te stanowi‘3 zmodyfikowan3 przeze mnie wersj? погшу seksualnej wypracowanej — jeszcze za zycia Hansa Giesego — przez Instytut Sek – suologii w Hamburgu. S3 to: 1) roznica plci, 2) dojrzalosc, 3) obustronna akcepta – cja, 4) d^zenie do obustronnej rozkoszy, 5) nieszkodzenie zdrowiu, 6) nieszkodzenie innym ludziom, a wi? c spoleczenstwu.

Zgodnie z tymi wyznacznikami do zakresu погшу zaliczane bylyby wszelkie formy aktywnosci seksualnej, zachowa’nia і praktyki seksualne, ktore maj3 miejsce pomi? dzy dojrzalymi osobami roznej plci, ktore S3 przez nie akceptowane і zraierza – j3 do uzyskania przez nie rozkoszy, ktore nie szkodz3 ich zdrowiu oraz nie naruszaj3 norm wspolzycia spoiecznego. Rodzaj zachowan і praktyk seksualnych nie ma przy tym decydujqcego znaczenia dla ich kwalifikacji do zjawisk normalnych lub patologicznych. Wynika to z wprowadzenia do seksuologii і seksiatrii koncepcji roznic indywiduainych, ktora przyznaje ludziom prawo do poszukiwania wlasnych, indywidualnych drog osi3gania rozkoszy. Rozkoszy tej nie mozna uzyskac, jesli realizuje si? praktyki і zachowania w ramach w3skiego wachlarza narzuconego ludziom z zewn3trz, lecz niezgodnego z ich vvlasnymi upodobaniami. Proby podporz3dkowania si? nieracjonalnym modelom zachowania oraz nieracjonalnym ograniczeniom w wyborze rodzaju praktyk seksualnych wiodly do zawodow, zniech? cen, frustracji і nerwic. Dlatego racjonalne wydaje si? pozostawienie doj – rzalym ludziom swobody wyboru rodzaju praktyk, ktore sprawiaj3 im maksymaln3 rozkosz, S3 przez nich akceptowane, a przy tym nie szkodzq ich zdrowiu oraz nie szkodz3 spoleczenstwu. Jakiez bowiem niebezpieczenstwo — z powodu ktorego nalezaloby wprowadzic dalsze ograniczenia — кгуіз w sobie te praktyki dla czlowie – ka і spoleczenstwa?

Takie podejscie do zagadnien normy seksualnej wydaje si? sluszne, a jej wyznaczniki ша]з uzasadnienie racjonalne.

Warunek roznicy plci wynika z podstawowego podzialu ludzi na dwie plci oraz z d3zenia ich do „zjednoczenia si?” і uzupelnienia wlasnie w kontaktach, ktore z racji swojego charakteru nazywaj3 si? seksualnymi. Samo istnienie seksualnosci (oraz zwi3zanej z піз normy seksualnej) wywodzi si? z podzialu ludzi na dwie plci, przy czym ich „zjednoczenie si?” z sob3 stanowi dla nich pot? zne zrodlo rozkoszy.

Warunek dojrzalosci ma na celu zapewnienie kontaktow seksualnych mi? dzy osobami mog3cymi stworzyc uklad na zasadach partnerskich, a nie zaleznosci (bowiem ten pierwszy stwarza podstaw? do osi3gania duzych napi? c emocjonal- no-seksualnych і satysfakcji) oraz ma im zapewnic unikni? cie niepoz3danych konsekwencji wynikaj3cych z kontaktow seksualnych. Ma takze przeciwdzialac podejmowaniu stosunkow plciowych ludzi dojrzalych z dziecmi, ktore nie maja dostatecznego rozeznania со do istoty tego rodzaju kontaktow oraz ich konsekwen – cji, a ponadto nie maj^ potrzeby ich utrzymywania.

Warunek obustronnej akceptacji, a wi? c dobrowolnosci, ma na ceiu unikni? cie podejmowania kontaktow seksualnych wymuszonych sity! ub podst? pem oraz wyzyskaniem krytycznej sytuacji, Naruszenie tego warunku powodowaloby za – klocenie wspolzycia w spoleczeristwie, a ponadto pozbawialoby osiqgni? cia roz­koszy przynajmniej jednQ z dwoch osob uczestniczqcych w kontakcie seksuainym.

Warunek uzyskania rozkoszy (lub ew. ukierunkowania dziaiah na obustronmi rozkosz) jest integralnie zwitpzany z istoty kontaktu seksualnego. Kontakty seksuai – ne podejmowane z motywacji seksualnych zmierzajq bowiem do osiqgni? cia roz­koszy, powstajqcej przy zaspokojeniu potrzeby seksualnej. Brak zaspokojenia tej potrzeby oraz brak rozkoszy — zwlaszcza utrzymujacy si? przez diuzszy czas — narusza w dose istotny sposob poj? cie normy seksualnej.

Warunek nieszkodzenia zdrowiu, a talcze warunek nienaruszenia norm wspol­zycia w spoleczenstwie tak istotne, ze nie wymagaj<| szerszego omowienia.

Wszystkie te wyznaczniki normy, aezkolwiek racjonalne і dose wyraznie sprecyzowane, majt* jednak charakter dose ogolny. Zawierajti tez pewne mankamen – ty і niescislosci, z ktorych nalezy sobie zdawac spraw?, bowiem dopiero wlas – ciwa — і wymagaj^ca pewnej elastycznosci ~ interpretaeja wyznacznikow w kon – kretnych, czasem bardzo zawilych sytuacjach moze ulatwic rozgraniczenie normy od patologii w klinice seksiatryeznej.

Warunek roznicy plci zostai wprowadzony wowczas, gdy homoseksualizm jednoznaeznie by! kwalifikowany do zboczen plciowych. A zatem kontakty seksual­ne mi? dzy osobami tej samej plci automatyeznie і bezwzgl? dnie wykraezaly poza grantee normy. Jednakze bardziej szczegolowe badania pozwalaj^ na zaliczenie homoseksualizmu jedynie do dewiaeji seksualnych. Bowiem od heteroseksualizmu odroznia go tylko jedna cecha, a mianowicie odmienny kierunek pop? du seksual­nego, nastawiony na ludzi tej samej plci, natomiast nie ma on zespolu сесії charakterystycznych dla zboczen seksualnych. W tej sytuacji kontakty homosek – sualne naiezy uwazac za podejmowane przez dwie osoby wykazujqce dewiacj? seksualn^ — a to, zgodnie z koncepcji| zamkni? tego ukladu partnerskiego, kwalifi – kuje ten uklad do normy tolerowanej. Oprocz odmiennego kierunku pop? du seksualnego uklad homoseksualny spelnia warunki charakterystyczne dla istoty kontaktow seksualnych, tj. homoseksualisci Jednoczq si?” z soba kierowani moty- waejami seksualnymi oraz uzyskuj^ przy tym autentyczn£{ rozkosz seksualnq. Warunek prokreaeji jako konsekweneji kontaktow seksualnych nie jest niezb? dny w podanym wyzej uj? ciu normy seksualnej. Oznacza to, ze kontakty seksualne, ktorych celem jest osi£igni? cie rozkoszy, a nie prokreaeja — nawet na dlugti me – t? — nie naruszajti poj? cia normy seksualnej. Mogq one nawet bye okresowo preferowane odpowiednio do wymogow polityki demografieznej. Warto tez za – znaezye, ze niemoznosc prokreaeji w wymiarze bezwzgl? dnym odnosi si? jedynie do ukladu homoseksualnego. Natomiast — rozpatrujQc zjawisko prokreaeji przede wszy^tkim w kategoriach biologicznych — post? p w dziedzinie sztucznego unasie – niania nie wyklucza w sposob bezwzgl? dny moznosci posiadania wlaspego potom – stwa przez homoseksualistow. W ostatecznym efekcie mozna wysnuc wniosek, ze uklad homoseksualny jedynie wowczas bezwzgl? dnie wykazuje cechy patologiczne, gdy przynajmniej jeden z partnerow nie akceptuje sklonnosci homoseksualnych u siebie lub u partnera oraz z tego powodu autentycznie cierpi. Tyiko wowczas usprawiedliwiona jest rowniez ingerencja terapeutyczna. Wynika z tego, ze w powy – zszym uj? ciu norray seksualnej warunek roznicy plci ma rozm* wartosc, uzaleznionq przede wszystkim od zapatrywan na istot? homoseksualizmu oraz od stopnia jego akceptacji przez danego czlowieka.

Nie mniej zastrzezen mozna by wnosic w odniesieniu do drugiego wyznacznika normy, jakim jest dojrzaiosc. Choctaz warunek ten wydaje si? sluszny, w praktyce nastr? cza on niekiedy wiele trudnosci w ocenie. Nie wiadomo bowiem, czy nalezy akcentowac dojrzaiosc biologicznq, spolecznq czy psychiczm* (intelektuainq czy emocjonalnq) oraz kto ma jtj oceniac. Slabq strong tego wyznacznika jest takze niemoznosc odniesienia go do zachowan seksualnych mlodziezy, a zwlaszcza nastoiatkow, z czego nie wynika, ze ich praktyki seksualne mozna kwalifikowac do patologicznych. Wreszcie wymogu dojrzalosci nie spelniajq dzieci, z czego rowniez nie wynika wniosek, ze wszelkie kontakty seksualne mi? dzy dziecmi, typowe dia tego okresu zycia, jak np. wzajemne dotykanie, oglqdanie itp., mozna zaliczyc do patologii seksualnej.

Warunek obustronnej akceptacji rowniez moze miec swoje slabe strony. Bowiem akceptacja partnera oraz roznorakich praktyk і zachowan seksualnych moze nie bye uwarunkowana upodobaniami wiasnymi, a nawet moze w ogole nie wynikac z motywacji seksualnych. Ma to miejsce wowczas, gdy wynika ona np. nie z zaangazowania emoejonainego wobec partnera ani z wiasnej potrzeby utrzymywa- nia z nim odpowiednich praktyk seksualnych, lecz jest spowodowana I? kiem przed utratfi partnera wskutek odmowy, l? ktem przed pozostaniem w osamotnieniu itp. Powstaje przy tym pytanie, czy do pelnej normy seksualnej mozna zaliczyc praktyki і zachowania seksualne, ktore sq wynikiem interakcji mi? dzy partnerami, przy czym jeden z nich kieruje si? motywaejami seksuainymi, a drugi pozaseksualnymi? Mozna si? rowniez spotkac z przypadkami odwrotnymi, tj. celowo ujawnianym brakiem akceptacji np. przez partnera ze sklonnosciami masochistycznymi, po to, aby prowokowac przelamywanie oporow, со stanowi dodatkowe zrodlo rozkoszy.

Szczegolowa analiza warunku rozkoszy oraz dqzenia do obustronnego jej uzyskania moze wykazac dose skomplikowane і trudne do o. ceny sytuaeje. Dzieje si? to wowczas, gdy jeden z partnerow osifjga satysfakcj? z „dania” rozkoszy drugiemu, przy braku odczuc wiasnej rozkoszy seksualnej, Spotyka si? to w sytuacjach, w ktorych jeden z partnerow kieruje si? motywaejami pozaseksualnymi (satysfakcja ta moze bye wzmacniana przez poczucie sily powstajEicej u dominuj^cych osob wskutek wywoiania ekstazy u partnera oraz pozbawienie go kontroli nad sobq), Pewne trudnosci w kwalifikacji warunku rozkoszy jako atrybutu normy seksualnej mog^ si? tez pojawic wtedy, gdy praktyki seksualne nie pokrywajt* si? z wyob- razeniami. Ma to miejsce wowczas, gdy jeden z partnerow w czasie praktyk seksualnych z partnerem w wyobrazni podstawia sobie inm* osob? lub tez szczegol – ne praktyki seksualne. Konkretny partner, z ktorym odbywa si? stosunek seksualny, spelnia rol? bardziej „mechansczn^", bowiem wlasnie te wyobrazenia (zwykle wytworcze) sg wlasciwym stymulatorem seksualnym pozwaiajqcym na uzyskanie rozkoszy. Pewne trudnosci w odroznieniu normy od patologii mog^ si? wreszcic pojawic wowczas, gdy rozkosz uzyskana z praktyk seksualnych nie spelnia swej wlasciwej roll wi? ziotworczcj, lecz stanowi element rozrywajqcy istniejqcq. – wi? z mi? dzy partnerami, Spotyka si? to wowczas, gdy rozkosz seksualna wywoluje poczucie winy oraz agresj? skierowan^ na sprawc? — partnera.

Warunek nieszkodzenia zdrowiu jest bardzo istotny, zwlaszcza dla klinicznego uj? cia normy seksualnej, jednakze І tutaj mozna spotkac pewne sytuacje utrud- niaj^ce kwalifikacj?, Ma to miejsce przy ocenie ewentualnego szkodliwego wpiywu praktyk seksualnych na funkcje poszczegolnych narz^dow і ukladow (a przede wszystkim ukladu krgzenia) і to zwlaszcza w wieku przedstarczym і starczym. Poza tym trudnosci mogq si? wylonic przy ocenie wpiywu pewnych dlugotrwale і z duz^ intensywnosciq. stosowanych praktyk seksualnych na zdrowie psychiczne і rozwoj osobowosci w sensie jej zubozenia.

Warunek nienaruszania norm spolecznych jest bardzo istotny, niemniej w prak – tyce moze nastr? czac duze trudnosci przy ocenie normy lub patologii seksualnej. Przede wszystkim sam fakt, iz pewne zachowania seksualne (i w ogole spoleczne) sq pot? piane przez moralnosc, a nawet prawo, nie oznacza jeszcze, ze nalezy je zaliczyc do patologii spolecznej, poniewaz w kazdym spoleczcnstwie istnieje pewien mar – gines tolerancji, w ktorego ramach zachowania te mogq bye usprawiedliwione. Zachowania te dopiero wtedy zalieza si? do patologii spolecznej, gdy st| wielokrotne oraz znaeznie przekraczajq margines spolecznej tolerancji. Dopiero wtedy fakt naruszania norm spolecznych jest traktowany jako fakt spolecznie negatywny do tego stopnia, ze jest zaliczany do patologii. Ponadto sam fakt kwalifikacji pewnych zachowan seksualnych jako patologicznych spolecznie nie jest rownoznaezny z kwa – lifikacfe ich jako patologicznych w sensie klinieznym. Samo niedostosowanie spoleczne (dewiaeja spoleczna) nie stanowi choroby w rozumieniu medyeznym. Niedostosowanie spoleczne (zaliczane do patologii spolecznej) dopiero wtedy nabie – ra cech patologii w sensie medyeznym, gdy czlowiek cierpi z tego powodu, gdy sam tego niedostosowania nie akceptuje lub gdy wywoluje ono in ter psychiczne konfHkty albo zaburza w istotny sposob harmoni? w ukladzie partnerskim. Warto zaznaezye, ze terapia kliniezna zmierza wtedy przede wszystkim do usuni? cia cierpienia, a nie samego faktu niedostosowania spolecznego. W wielu przypadkach klinicyst? zado – wala fakt usuni? cia cierpienia (w sensie choroby) u paejenta nawet wtedy, gdy osiqgni? to to przez modyfikacj? zachowania w ten sposob, ze stanowi ono inny rodzaj niedostosowania spolecznego, ktory jednak nie sprawia juz jednostce cier – pieri. W ten sposob nalezy rozwazac uj? cie normy seksualnej w odniesieniu do warunku nienaruszania norm spolecznych. Zbyt jednostronne і rygorystyczne egzekwowanie nienaruszalnosci norm spolecznych mogloby doprowadzic do bl? d – nego — z punktu widzenia klinicznego — rozpoznawania choroby w przypadku np. aktu niewiernosci seksualnej lub malzenskiej itp., ktore stanowiq przeciez naruszenie pewnych norm spolecznych.

Norma partnerska oparta jest przede wszystkim na akcentowaniu humanistycznych funkcji seksualnosci, tj. funkcji hedonistycznej oraz wi? ziotwor – czej. W tym uj? ciu uwypukla si? plaszczyzn? psychologiczng і spoleczn^ seksualnos­ci, podporzj}dkowuj£|c im plaszczyzn? biologiczn^ oraz zwi^zanq z nia prokreacj?, ktorej zaniechanie — jesli jest zgodnym zamiarem obydwojga partnerow — nie narusza warunkow normy partnerskiej.

W rozwazaniach nad granic^ normy і patologii seksualnej mozna takze wychodzic z innych zaiozeri, zorientowanych na sens і cel funkcji seksualnych w jak najszerszym znaczeniu. W tym uj? ciu do normy seksualnej b? dzie si? zaliczac potencjalna zdolnosc do spelnienia wszystkich trzech jej funkcji: biologicznej (prokreacji), psychologicznej (rozkoszy, satysfakcji) oraz spolecznej (realizacji po – trzeby wi? zi mi? dzyludzkich). Rodzaj І nasilenie uchybien w mozliwosci spelnienia ktorejkohviek z tych funkcji przez indywidualnego czlowieka okresla stopien odchyleri od normy w kierunku patologii seksualnej. Przy takim indywidualnym podejsciu do zagadnien normy seksualnej mozna oceniac granice patologii zarowno w uj? ciu partnerskim, jak і indywidualnym, przy czym kryteria oceny таj$ tu charakter bardziej bezwzgl? dny niz w odniesieniu do normy partnerskiej.

Poniewaz norma partnerska wyczerpujqco odgranicza norm? od patologii seksualnej w plaszczyznie psychologicznej і spolecznej, Godlewski (1977) opracowal wyznaczniki normy indywidualnej, akcentuj^c elementy biologiczne. W ten sposob powstaly dwie funkcjonuj^ce rownolegle normy seksualne — partnerska і indywidu – alna — vvzajemnie si? uzupelniaj^ce. W uj? ciu indywidualnym za norm? uwaza si? zachowanie seksualne mi? dzy doroslym m? zczyzn^ і doroslq kobiet^, ktore: 1) z nie zamierzonych przyczyn nie wyklucza ani nie ogranicza w znacznym stopniu mozliwosci dokonania spolkowania (stosunku genitalno-genitalnego) maj^cego do- prowadzic do zaplodnienia; 2) nie cechuje si? trwaig. tendency do unikania spolkowania; punkty 3, 4, 5 і 6 tej normy pokrywajq si? z wyznacznikami normy partnerskiej. Godlewski sformulowal norm? indywidualn^ jako uzupelnienie normy partnerskiej oraz kryterium, ktore moze stuzyc za sprawdzian rozpoznawczy zabu – rzen psychoseksualnych przy uwzgi? dnieniu faktu, ze punkt 1 і 2 normy indywidual­nej spelniajq warunki prawidlowosci biologicznej czlowieka. W tym sensie stosunki seksualne w homoseksualnym ukladzie partnerskim nie naruszajf* kryteriow normy partnerskiej, natomiast naruszajq kryteria normy indywidualnej. Nieplodnosc uwa – runkowana czynnikami organicznymi nie narusza ani normy partnerskiej, ani indywidualnej. Obydwie te normy dotycz^ bowiem zachowaii seksualnych, a nie organicznych cech ustrojowych. Podobnie nie narusza kryteriow obu norm anty – koncepcja oraz zachowania pozagenitalne, gdyz s^ one czynnosciowym, a nie strukturalnym elementem zachowania і mog^ bye dowolnie uchylone. Natomiast przedwczesny wytrysk nasienia, brak erekcji lub pochwica naruszaj^ kryteria normy indywidualnej, gdyz ograniczaj^ do minimum mozliwosc spelnienia funkcji bio­logicznej seksualnosci, mogq jednakze nie naruszac kryteriow normy partnerskiej, jesli s4 obustronnie akceptowane oraz niesprzeczne z innymi wyznacznikami tej normy. Wynika z tego, ze nieprawidlowosci naruszaj^ce kryteria normy indywidual – nej, a wyst? pujt|ce u jednego z partnerow lub u dwojga mog$ nie wywolywac zaklocen w funkcjonowaniu ukladu partnerskiego, a wi? c nie musz^ naruszac kryteriow normy partnerskiej. Z drugiej strony jednakze uklad partnerski moze naruszac kryteria normy partnerskiej, a wi? c bye ukladem funkcjonujqcym nie – prawidlowo, mimo iz obydwoje partnerzy nie wykazuj^ zadnych nieprawidlowosci mierzonych kryteriami normy indywidualnej.